1

2

3

4

5

 

Awans w hierarchii biznesowej

Trudna praca przeważnie przynosi odpowiednią zapłatę, o czym doskonale wiedzą przede wszystkim wszyscy inwestorzy giełdowi i prezesi spółek obecnych na tychże giełdach. Trudno wyobrazić sobie lepiej płatną pracę, niż bycie prezesem korporacji działającej w stu krajach świata i zatrudniającej pół miliona pracowników. Oczywiście jest tak tylko jeśli ma się powody do zadowolenia z wyników firmy – w przeciwnym razie presja spadająca na człowieka na najlepszym fotelu w firmie może przytłoczyć i onieśmielić lub, w najgorszym wypadku sparaliżować i uniemożliwić funkcjonowanie. Budowanie nowoczesnej firmy daje satysfakcję nie tylko finansową, chociaż uposażenia ludzi w największych korporacjach świata mogą budzić ogromne emocje wśród przeciętnych zjadaczy chleba. Często jeden prezes pozostaje głównodowodzącym swojej firmy przez dwadzieścia lat i na przestrzeni tych dekad odpowiada on za dokonanie kilku przełomów i zbudowanie prawdziwej rynkowej przewagi nad konkurentami. Tacy ludzie mogą czuć się spełnieni i w świecie globalnego biznesu nigdy nie będą bezrobotni. Osoby z doświadczeniem na najważniejszych biznesowych stanowiskach w świecie giełdy czy międzynarodowych finansów nie muszą martwić się o swoją emeryturę, ale jednocześnie praktycznie nigdy nie brakuje dla nich zajęcia. Świat finansów jest bowiem niesamowicie dynamiczny.

Sukces rozwijających się gospodarek

Młode gospodarki dopiero kształtują swój system i budują jakość, oczywiście w oparciu o największe regionalne marki. W interesie każdego rządu jest szczególne dbanie o największe swoje firmy. Niektóre kraje jak USA, Japonia czy Niemcy lub Rosja i Chiny, pochwalić mogą się setkami swoich korporacji rozsianych po całym globie. Wiele z tych korporacji posiada swoje oddziały dosłownie wszędzie, marki należące do nich znane są na całym świecie – dlatego też gospodarki tych krajów są mocne i innowacyjne. Kraje młodsze i niedoświadczone w kapitalistycznych warunkach nadgonić muszą wiele, bo czasami nawet posiadając odpowiednie środki finansowe trudno jest przedostać się do czołówki konkurencyjnych firm świata. Trudno o zarządzanie wielką firmą bez ludzi z odpowiednimi doświadczeniami i wiedzą z zakresu zarządzania, ekonomii czy prowadzenia globalnego biznesu. Inżynierowie z odpowiednim wykształceniem dogadają się ze sobą i z powodzeniem eksportować można swoich pracowników w dowolne miejsce na świecie, gdzie firma planuje rozpocząć aktywne działania. Ale pracownicy zarządzający firmą w kilku różnych systemach prawnych i podatkowych, posługujący się wieloma językami i obecni w różnych kulturach, muszą być najwyższej klasy. Ich praca wymaga stałego przemieszczania się, negocjowania i zarządzania, podejmowania biznesowych decyzji.

Tworzenie globalnej marki

Stworzenie wielkiej korporacji wymaga nie tylko pieniędzy, ale przede wszystkim niesamowitych umiejętności oraz kadry, która będzie w stanie przeprowadzić skomplikowany proces ekspansji zagranicznej od początku do końca prezentując najwyższy poziom biznesowego opanowania. Trudno nie zrozumieć, dlaczego tak wiele uwagi poświęca się aktualnie pracownikom, to kadry decydują bowiem o innowacjach i skuteczności wykonywanych zadań. Firma jest tylko tak dobra, jak jej najgorszy pracownik i dlatego złotą zasadą każdego poważnego biznesowego podejścia jest odpowiedni dobór pracowników, współpracowników i partnerów handlowych. Wchodzenie w kontakty handlowe z każdym partnerem może okazać się biznesowym samobójstwem, jeśli przed przystąpieniem do współpracy nie przyjrzało się kondycji finansowej drugiej strony. Istnieje wiele sposobów na zagwarantowanie sobie odpowiedniej liczby specjalistów na wysokich stanowiskach – to mądra i wieloletnia strategia personalna, która sprawia, że każda jednostka wartościowa dla danego biznesu zostaje opatrzona odpowiednią opieką organizacji. Korporacje nowej ery rozpoznają najbardziej utalentowanych pracowników i nie pozwalają im odejść, wręcz przeciwnie – oferują doskonałe warunki i gwarantują perfekcyjną ścieżkę kariery. W ten sposób kierownikami firmy są zawsze ludzie pochodzący z jej serca.

Kłopoty dzisiejszego biznesu

Zarządzanie firmą w warunkach takiego krachu ekonomicznego, jak aktualnie nam znany, z pewnością gwarantuje mnóstwo emocji, adrenaliny a przede wszystkim – satysfakcji z dobrze wykonanej pracy. Są bowiem firmy, które pomimo fatalnych wyników i katastrofalnych prognoz, mimo widma bankructwa przeszły restrukturyzację, pozbyły się nawet 90 procent swojego majątku i personelu, ale zachowały swoją nazwę i żyją nadaj, próbując znów dojść do okresu świetności. Wyglądają one o wiele lepiej na tle wszystkich tych, którzy mieli do dyspozycji miliardy dolarów i setki pracowników na wielu szczeblach a jednak nie udało im się uratować firmy przed bankructwem. Dlatego jednoznacznie trudno określić realne wymagania, jakie stawiać trzeba przed kandydatami na prezesa czy kierownika – liczy się bowiem tak wiele najróżniejszych kompetencji i umiejętności, praktycznej i teoretycznej wiedzy, że trudno jest przewidzieć ten zestaw, który aktualnie najbardziej pasował będzie do potrzeb firmy. Aby unikać złych wyborów każda firma powinna przeprowadzić racjonalizację organizacyjną w postaci strategicznie opracowanej polityki zatrudnienia, zwanej strategią personalną. Jej przygotowanie w obiektywnych warunkach pozwala na ustalenie z góry bezwzględnych warunków zatrudnienia, które zagwarantują organizacji stały dopływ idealnych pracowników.

Od przedsiębiorstwa do wielkiej korporacji

Nikogo nie dziwi fatalna sytuacja na rynkach międzynarodowych – recesja grasuje na świecie od kilku lat i w tym czasie obnażyła słabość niejednego kraju i ośmieszyła niejedną korporację. Niestety żadna wielka firma nie może czuć się bezpiecznie a regulatory rynku uaktywniły się w okresie recesji wyjątkowo mocno. Pilnowanie wszystkich inwestycji i szukanie dziury w całym a przede wszystkim napływające zewsząd negatywne dane ekonomiczne sprawiają, że nastroje na rynkach są raczej fatalne. Istnieje jeszcze grupa polityków i instytucji finansowych, które regularnie debatują nad rozwiązaniami i starają się promować oraz forsować nowe reformy, głównie fiskalne. W globalnym biznesie zmiana jednego podmiotu czy uratowanie jednego kraju przed bankructwem nie daje wiele, albowiem wszystkie inne elementy także są słabe i dopóki nie uleczy się całości, system nie będzie funkcjonował. Oczywiście są i tacy ekonomiści, którzy wierzą w nieprzerwany cykl koniunkturalny i wiedzą, że za dnem recesji czeka ponowna droga na sam szczyt giełdowych notowań. Ale żeby ponownie znaleźć się na finansowym szczycie, trzeba ze swoim biznesem te chude lata przetrwać. A statystyki na całym świecie pokazują niestety brutalnie, jak wielu właścicieli nie posiadało nigdy umiejętności niezbędnych do zarządzania firmą w takich warunkach.

Obiecujące młode firmy

Ciężko nie zauważyć dzisiaj firm, które mają poważne problemy z utrzymaniem swojej dawnej pozycji rynkowej. Niestety łatwo jest będąc na szczycie biznesowej elity trwać w przekonaniu, że bez względu na podjęte dalsze kroki, pozostanie się wśród elity. Z takim przekonaniem żyli przez wiele dekad właściciele Kodaka, swojego czasu potentata rynku fotograficznego, który już dekady temu zaprojektował i wyprodukował pierwszy aparat cyfrowy. Jego wyprodukowanie na masową skalę w tamtych czasach dałoby firmie niewątpliwie pozycję monopolisty na kolejne pół wieku, ale złe decyzje biznesowe i brak długofalowej strategii przygotowanej z myślą o przyszłości doprowadziły do zaprzepaszczenia tego projektu. Gdy inni z powodzeniem zaczynali sprzedawać swoje aparaty cyfrowe, Kodak wciąż oferował na masową skalę filmy do aparatów analogowych. Dzisiaj wartość tej firmy jest bliska zeru i akcjonariusze marzą jedynie o uzyskaniu z udziałów chociaż minimalnego zwrotu włożonych pieniędzy. Takie historie przytrafiają się w ostatnim czasie coraz liczniejszym firmom, albowiem krótkowzroczność stała się domeną wielu prezesów. Ważniejsze od przygotowania strategii na całe lata stało się wykorzystywania krótkofalowych inwestycji i działań promocyjnych na rzecz uzyskania szybkiego zysku i jego natychmiastowego rozdzielenia między siebie.

Trudy prowadzenia biznesu

W dzisiejszych warunkach prowadzenie międzynarodowego biznesu wymaga nie tyle wielkich pieniędzy, co wielkich umiejętności. W czasie kryzysu okazało się, że wielkie korporacje niejednokrotnie stawiane przez dekady za wzór prowadzenia organizacji finansowej, nie mają realnych fundamentów, albo naszpikowane są słabościami, które mogą pociągnąć je na samo dno. Niekiedy w firmach najważniejsze jest osiąganie zysku i wszystko podporządkowane jest wynikom finansowym. Szczególnie biznes notowany na giełdzie a więc podporządkowany swoim akcjonariuszom przywiązany jest do wyników finansowych, raportów i prognoz ekonomicznych. Jeśli akcjonariusze nie zarobią w danym roku na udziałach w firmie, czują się zawiedzeni i niejednokrotnie dla wybranych przez tych samych akcjonariuszy prezesów najważniejsze nie jest stworzenie odpowiednich perspektyw rozwoju na przyszłe lata a wyłącznie szybkie osiągnięcie i skonsumowanie zysku. Niestety takie krótkowzroczne spojrzenie zniszczyło wiele globalnych firm i niejeden prezes z tamtych latach dzisiaj nie znajdzie zatrudnienia nawet w przeciętnym przedsiębiorstwie. Odpowiedzialność za wyniki firmy prowadziła bowiem już wielu szefów do tego, że podejmowane były decyzje w perspektywie kilku następnych lat zgubne. I możliwe nagle stało się nawet bankructwo międzynarodowego banku.

Rynek w nowoczesnej odsłonie

Nowoczesny rynek musi radzić sobie z ogromną recesją i przede wszystkim promuje to firmy, które mają wielkie doświadczenie i obecne są na rynku dłużej niż dekadę. Firmy założone w ostatniej dekadzie dwudziestego wieku praktycznie nie mają szansy pamiętać poważniejszego krachu i przyzwyczajone są do okresu prosperity, czyli wzrostu konsumpcji i produkcji, dzięki którym wszystko i wszędzie rozwijało się w błyskawicznym tempie. Przyzwyczajenie się do tego stanu rzeczy było oczywistym błędem i gdy doszło do poważnej recesji, ani społeczeństwa ani politycy czy też bankowcy, nie byli poważnie przygotowani na skalę tych wydarzeń. Kryzys finansowy poważnie uderzył we wszystkie firmy i kraje bez względu na ich majątek i miejsce położenia. Gospodarka globalna to system wielu połączonych organizmów, które nie są w stanie samodzielnie funkcjonować. Jeśli więc z poważnymi kłopotami boryka się jeden kraj, jego partnerzy handlowi również dość szybko zaczynają odczuwać problemy z tego tytułu. Aby więc stworzyć idealne warunki do rozwoju biznesu należy synchronizować i wspierać inicjatywy proekonomiczne na najróżniejszych szczeblach. Nie tylko same firmy muszą zabiegać o poprawianie rynku i podnoszenie jego funkcjonalności. Rolą polityków jest dostarczanie odpowiednich ustaw i norm prawnych, dzięki którym świat finansów będzie uczciwie działał.

Działanie rynku globalnego

Młodzi ludzie w organizacjach muszą wyjątkowo długo dowodzić swojej wartości, zanim zaproponuje im się odpowiedzialne zadania. Wynika to oczywiście z roli, jaką doświadczenie odgrywa w świecie biznesu. Kryzys finansowy ujawnił wszystkim nieprzekonany, że nawet dyplom doskonałej uczelni ekonomicznej nie jest w stanie przygotować do wszystkich różnorodnych wydarzeń, jakie przytrafić mogą się każdemu kierownikowi, menadżerowi i prezesowi w trakcie jego nawet bardzo krótkiej kadencji. Jeśli ktoś zarządza organizacją w okresie wielkiego wzrostu sprzedaży i konsumpcji, gdzie wszystkie rynki wzrastają i naturalnie dochodzi również do wzrostu zamówień – nawet osoba ze słabszym ekonomicznym przygotowaniem powinna poradzić sobie z odpowiednim konsumowaniem zysku i dalszymi inwestycjami. Gdy jednak dochodzi do zapaści rynków w skali, którą aktualnie możemy obserwować, podejmowanie racjonalnych i strategicznych kroków może wpłynąć na to, czy firma za rok będzie dalej biła się o numer jeden na rynku, czy może składać będzie wniosek o ogłoszenie upadłości. Akcjonariusze nie mają w tym miejscu zaufania do ludzi prosto po uczelni wyższej i zdecydowanie lepiej ocenia się w tym sensie doświadczonych i starszych kierowników. To oni mają zawsze największe szanse na sukces i stanowisko prezesa czy członka rady nadzorczej.

Sukces na międzynarodowym rynku

Współcześnie warunki do prowadzenia międzynarodowego biznesu są wyjątkowo niekorzystne. Kryzys finansowy i zadłużenie poszczególnych rynków, wzrastające problemy ekonomiczne rodzin i instytucji państwowych, zadłużenie sektora publicznego – wszystko to sprawia, że nastroje panujące na rynkach są raczej nieciekawe i większość inwestorów albo wycofuje się, albo w milczeniu oczekuje na lepsze czasy. Te oczywiście muszą nadejść zgodnie z cyklem koniunkturalnym, w którym po każdym dnie recesji następuje ponowny wzrost. Najwięcej w okresie recesji wygrać mogą więc te firmy, które pomimo kłopotów nadal zdolne są do inwestowania i poprawiania jakości. Aby pozwolić sobie jednak na zwiększanie nakładów finansowych w dobie kryzysu trzeba mieć niesamowicie pozytywny bilans ekonomiczny i pozycję na rynku, która gwarantuje utrzymanie pozycji lidera w kolejnych sezonach. Często bowiem zbyt aktywne poświęcenie się innowacjom i badaniom prowadzi do chwilowego zagubienia marki w aktualnych wydarzeniach i to odbija się negatywnie na rozpoznawalności firmy a przez to również na jej całej sprzedaży. Umiejętność łączenia badań i dalszego eksponowania swoich premierowych produktów na rynku wymaga odpowiednich pieniędzy oraz kadr, które są w stanie pracować w różnych specjalistycznych sektorach na korzyść całej organizacji.